WP Themes


R e f l e k s j e Made in Ireland





C r e d o
 

Archiwum

Blogi

Political

Po(za)lecam

Kontakt ze mną

Statystyki bloga

Strona działa od

Liczba odsłon: hit tracker

 



Nacjonalizm
27.08.2008
I znowu zrobio sie zamieszanie na mapie, na ktorej Rosja chce umiescic dwa kolejne (pseudo)panstwa. Twory te nigdy nie beda suwerenne i sa owocem nacjonalizmy rosyjskiego - pokazania calemu swiatu jak wielka i wazna jest Rosja. Nacjonalizm i koncepcja państwa etnicznego to pewnie dwa najbardziej zbrodnicze koncepty ideologiczne w historii ludzkości. Poprzez aktualizowaną nadbudowę wciaż re-konstruowaną przez Putinów, Benderów, Nowaków, Le Penów, Haiderów i innych od wieków pozwalają legitymizować czystki, masowe mordy, wysiedlenia, egzekucje i obozy. Relacje miedzynarodowe nacjonalizm i koncepcja państwa etnicznego sprowadza do poziomu terytorialnych waśni plemiennych, gdzie ludzie zagryzają się jak watahy psów obsikujących swoje terytoria.

Komentuj (0)


Integracja
21.08.2008
Nie licząc dwóch przerw na urlopowe turnee po Polsce, przebywam za granica już ponad rok. Miejscowość, w której mieszam odwiedziłem po raz pierwszy 4 lata temu i widzę jak bardzo się zmieniło. W ciągu tego czasu przybyło w nim ponad 5 tys nowych mieszkańców. W większości imigrantów zarobkowych z krajów nowej Unii a w szczególności z Polski. Co mnie zastanawia to fakt ze np Czesi i Słowacy zakładają stowarzyszenia i kluby, natomiast Polacy funkcjonują nie tylko w rozproszeniu ale i obojętności wobec siebie, podszytej lekko swoista wrogością. Nie potrafimy się zorganizować. Znajomi założyli rok temu Klub, mający za swój statutowy cel zrzeszać Czechow i Słowaków poprzez udział w rożnych spotkaniach, warsztatach i imprezach. Powstała również 'polska sekcja' aczkolwiek mimo ogłoszeń w prasie, na forach internetowych liczy tylko 6 osób, z czego tylko 3 są aktywne. Z Czech natomiast jest ponad 40 osób a ze Słowacji 60. Polacy tutaj żyją w swoich domowych gettach w których króluje Cyfrowy Polsat i funkcjonują tak, jakby nadal przebywali w kraju, z ta tylko różnicą ze wypłatę dostają w Euro. Sami się izolujemy i przyczepiamy sobie łatkę outsiderów.

Komentuj (0)


Chillout
09.05.2008
Niedawno uświadomiłem sobie, ze po raz pierwszy od zamierzchłych czasów liceum, osiągnąłem stan równowagi. Znowu zyje z dnia na dzień, bez stresów, egzaminów. Wiem co będę robił za miesiąc. Po prostu nie mam o co się martwic ;). Wiem ze w życiu czeka na mnie sporo wyzwań i związanych z tym nerwów ale na w tej chwili w moim życiu króluje 'chillout'. Dziękuję Tobie - Irlandio , ze mogę robić to co lubię i nie muszę martwic się jednocześnie o rachunki.

Komentuj (1)


Zrobić sobie na złość
22.04.2008
Rzucanie palenia papierosów to nic innego jak odwyk, bo nikotyna to nic innego jak narkotyk. Przyznam szczerze, że uwielbiam palić i co by nie mówiono o skutkach zdrowotnych tego nałogu czy o zapachu dymu tytoniowego to i tak na widok paczki Marlboro Light będę reagował bardzo nostalgicznie. Tak czy inaczej nie pale już od ponad 80 godzin i wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny udało mi się wygrać z tym nałogiem. Najtrudniejsze było znalezienie motywacji. Ani troska o zdrowie, ani wspomniany wcześniej zapach, ani wystawianie swojej osoby na mało przyjemne zjawiska meteorologicznie, ani nawet astronomiczna cena paczki fajek nie stanowiły ani razem ani osobno wystarczającego powodu żeby przestać. Gdy zacząłem dłużej nad się zastanawiać to stwierdziłem, że rezygnacja z ‘przyjemności palenia’ to pewien sposób na test siły swojego charakteru. Jest to takie specyficzne zrobienie sobie na złość, odmówienie sobie czegoś a następnie walka z sobą samym o wytrwanie w tym postanowieniu.

Komentuj (1)


The Italian Man Who went to Malta
30.03.2008
To już jest chyba legenda YouTube ;-)

Komentuj (0)


Polskie refleksje
29.03.2008
Życie emigranta, chcąc nie chcąc, upływa na odliczaniu dni do następnego wyjazdu do Polski. Rodzina i znajomi pozostali w kraju a ich brak potrafi bardzo doskwierać. Moje tournee trwało sześć dni, z czego jeden spędziłem w samolotach i autobusach. Polska się zmienia, coraz bardziej zaczyna przypominać kraj zachodnioeuropejski. Już pierwsze wrażenie po wylądowaniu na Okęciu jest inne: zamiast tłumów i ciasnoty przywitały mnie nowoczesne hale Terminalu 2. Na odbiór bagażu czekałem tylko 15 min, co w historii moich podróży po różnych lotniskach Europy jest swoistym rekordem. Zastanawiam się czy następnym razem uda się powtórzyć ten wyczyn i nie był to tylko przypadek. Warszawa też wydaje się być inna, bardziej ‘świeża’. Nowe drogi, wieżowce a jednocześnie obdrapane kamienice w tle, natłok bilbordów i starych autobusów. Moje miasto natomiast roku na rok prezentuje się coraz lepiej: nowe wiadukty, chyba dziesięć nowych rond, odnowione elewacje bokowisk, centra handlowe, Tesco większe niż w dublińskim Jarvis Shoping Centre. Tradycyjnie zostałem przywitany śniegiem: poniedziałek wielkanocny kojarzył się bardziej z Bożym Narodzeniem, co z resztą miało swój urok.

Komentuj (0)


Job interview
21.02.2008
Oto interview według Monty Pythona:

Każdy z nas miał przeżył kiedyś jakąś ciekawą rozmowę o prace. Ja pamiętam jak kiedyś przesłuchiwało mnie gremium czterech osób, zadających kolejno pytania. Odpowiadając na pierwsze zauważyłem, że wszyscy notują, co mówię, każde słowo. Na końcu okazało się, że w ten sposób sprawdzali odporność kandydatów na stres.

Komentuj (1)


Irish english
19.02.2008
Irlandczycy posługują się specyficzną odmianą języka angielskiego jednak ich akcent jest różny i zależy od wielu czynników: od wieku, od hrabstwa a nawet od dzielnicy, z której pochodzą. Przez te kilka lat poznałem całą gamę różnych dialektów, ale od kiedy zmieniłem prace, to codziennie jestem zaskakiwany czymś nowym. Zdarzyło mi się odebrać telefon sędziwego irlandzkiego przedsiębiorcy i po kilku sekundach stwierdziłem, że nie mam pojęcia, o czym on mówi. Przeprosiłem grzecznie i przekierowałem rozmowę do szefowej tłumacząc w czym rzecz. Po chwili przyszła ze skonsternowaną miną: „Michael, I don’t have a clue what he tried to say”. Jeżeli Irlandczycy nie rozumieją siebie nawzajem to naprawdę nie mam się czym przejmować. Do moich ulubionych rozmówców należą jednak irlandzcy kierowcy ciężarówek, którzy posługują się takim slangiem, że gdyby nie kontekst to naprawdę trudno byłoby mi cokolwiek zrozumieć. Każdy dzień w pracy to nowe językowe doświadczenie.

Komentuj (0)


Independence Day
18.02.2008

W niedziele popołudniu powstało w naszej części Europy nowe państwo – Kosowo, którego terytorium nie mniejsze niż polskie województwo. Uważam, że każdy naród ma prawo do samostanowienia, nawet ten najmniejszy, ale to, co się stało wczoraj stanowi najlepszy przykład na to, że żyjemy w świecie, w którym króluje hipokryzja i oportunizm. Serbia doznała w ciągu ostatnich kilkunastu lat szeregu upokorzeń: przegrane w ojny, przywódcy skazani za zbrodnie wojenne, podział państwa. Nie jest już liczącym się przeciwnikiem na arenie międzynarodowej – jest nieszkodliwa. Większość ‘oświeconych’ państw zachodnich natychmiast uznała suwerenność państwa kosowskich Albańczyków a jednocześnie z uporem pomija się kwestie utworzenia państw Czeczenów, Kurdów czy Katalończyków gdyż groziłoby to konfliktem z silniejszym niż Serbia przeciwnikiem. Jaki kraj ośmieliłby się wprost zakwestionować prawa Rosji, Turcji czy Hiszpanii?

Komentuj (0)


I did it
15.02.2008
Mój pobyt w Irlandii do tej pory dostarczał mi wielu zawodów. Nie tylko dlatego, że przez prawie pół roku pracowałem w fabryce pizzy, ale również z powodów osobistych. Moje życie wywróciło się do góry nogami i tak naprawdę dopiero na początku tego roku zacząłem patrzeć na wszystko, co mnie tu spotkało z dystansem. Dzięki wsparciu przyjaciół odzyskałem spokój ducha. Duży wpływ na moje samopoczucie miała tez zmiana pracy z fizycznej na typowo biurowa. Nie mam już poczucia szybko uciekającego czasu. Dostałem szanse od losu na ułożenie sobie życia na Zielonej Wyspie tak jak zawsze chciałem.

Komentuj (1)



 

 

Wiadomości z Polski

Media polskie

Media zagraniczne